Jestem dojrzałą 46-letnią kobietą, po rozwodzie i szukam Pana, który już nieco liznął życia jak ja. Kogoś kto jest zdecydowany i od razu przechodzi do konkretów. Z całą pewnością nie szukam kolejnego męża, zresztą jak dobija się do piędziesiątki to już małżeństwo i dzieci ma się za sobą. Mam jednego syna, który studiuje za granicą. Z mężem rozeszliśmy się całkiem niedawno, ale w sympatycznej atmosferze. Byliśmy szczęśliwym małżeństwem, nawet teraz jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, ale przestaliśmy czuć do siebie namiętność. Wypaliliśmy się i nie umieliśmy już na nowo wskrzesić tego płomienia. Nasz syn jest mądrym człowiekiem i zrozumiał naszą decyzję, przyjął ją bardzo dojrzale. Mąż ma partnerkę z którą jest szczęśliwi, co z resztą po nim widzę. Nie w tym rzecz, że jestem zazdrosna o niego… Jestem raczej zazdrosna o jego szczęście. Brakuje mi seksu. Mimo, że jestem bezpośrednią i otwartą kobietą, to jakoś nie mam odwagi, by pójść do łóżka z mężczyzną poznanym w barze i martwić się później, czy nie będzie chciał czegoś więcej. Jestem niezależną kobietą i rozkwitłam zawodowo po rozstaniu z mężem, sam również wypiękniałam, zaczęłam o siebie bardziej dbać i nie ukrywam, że i mężczyźni zaczęli na mnie częściej spoglądać z zainteresowaniem. Nie chcę tego zmieniać, dalej chcę być wolna i niezależna, potrzebuję jedynie nieco wzbogacić moje obecne życie. Poznać mężczyznę, który też będzie miał swoje życie i który nie będzie chciał specjalnie ingerować w moje. Od razu zaznaczę, że nie chcę poznać żonatego mężczyzny. Nie chcę się z czymś ukrywać, to nie na moje lata, chcę uczciwej i czystej relacji. Chcę znaleźć kompana do spędzania wspólnie czasu, możemy nawet czasem gdzieś wyjechać na weekend. Odpocząć od codziennych spraw…, porozmawiać, napić się grzanego wina gdzieś w górach, rozkoszować się widokiem… Jeśli chodzi o seks, to choć wygasło coś między mną, a moim byłym mężem, to mimo wszystko mieliśmy naprawdę dobry seks. Lubiliśmy próbować nowych rzeczy, byliśmy bardzo otwarci w tej dziedzinie życia. Dlatego też nie czuję się niedoświadczona, czy niedoceniona. Zdecydowanie umieliśmy się cieszyć seksem, zaspokajaliśmy się i nie narzekaliśmy na częstotliwość, a muszę zaznaczyć, że potrafiliśmy się kochać nawet kilka razy w ciągu dnia. Co do wieku, to chciałabym poznać Pana koło czterdziestki, na pewno z poczuciem humoru i ze zdrowym dystansem do życia. Zainteresowanych zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam.
↧
Dojrzała kobieta szuka Pana do seksu
↧